dzieckoSezon wakacyjny tuż tuż, marzymy o rodzinnej wyprawie za miasto. Wyobraźnię wypełniają słoneczne obrazy szczęśliwej gromadki wypoczywającej wśród zieleni. I wspaniale, tylko najpierw trzeba się tam – na łono natury – jakoś dostać.

Ba! Najpierw trzeba się spakować. Jak to zrobić, żeby było nie tylko ergonomicznie, ale także komfortowo i bezpiecznie? Oto kilka praktycznych uwag. Przede wszystkim największe i najcięższe torby pakujemy najpierw. Warto docisnąć je do oparcia tylnego siedzenia w taki sposób, żeby w sytuacji awaryjnego hamowania nie wpadły do kabiny pojazdu. Jeżeli wybieracie się na wypad tylko we dwoje i tylna kanapa w samochodzie jest pusta, pamiętajcie o zapięciu pasów na krzyż, tak aby wzmocnić oparcie.

Ponadto dobrze jest pakować się w kilka mniejszych toreb niż w jedną wielką. Mniejsze sztuki bagażu łatwiej rozmieścić w bagażniku.

dziecko na samochodzieNajwiększe potencjalne niebezpieczeństwo drzemie w przedmiotach przewożonych w kabinie. W razie nagłego hamowania lub wypadku stanowią realne zagrożenie dla pasażerów. Nigdy nie wolno układać parasolek, butelek z wodą, piesków kiwających głową i żadnych innych przedmiotów na tylnej półce pod szybą. Łatdziecko_bagaznikwo sobie wyobrazić, co się z nimi dzieje, kiedy awaryjnie naciśniemy hamulec. Zamieniają się w pociski, które mogą zranić pasażerów.

Za to śpiwory, namioty a nawet niewielkie nadmuchiwane pontony możemy śmiało umieścić pod nogami małych pasażerów. Nikomu krzywda się z tego powodu nie stanie, a dzieci będą miały wygodniej z takim podnóżkiem do dyspozycji. Cóż jednak w sytuacji, kiedy nawet pojemny bagażnik nie wystarczy, aby przewieźć wszystkie niezbędne rzeczy? Na szczęście istnieją bagażniki dachowe, zwane też boxami, które pomieszczą prawie wszystko: dziecięcy wózek typu gondola, wanienkę, zestaw piw z ostatniego Octoberfest oraz turystycznego grilla. A zimą zapakujemy tam nawet narty wraz z butami. Tylko trzeba uważać, kiedy się wjeżdża do garażów podziemnych – ale to już zupełnie inna historia.